Poprawiłam makijaż, wyprostowałam włosy i poszłam się ubrać. Założyłam na siebie niebieski rurki, czarny top i bejsbolówkę, ponieważ było już chłodno. Zeszłam na dół, założyłam niebieski szpilki i wyszłam z domu na autobus. Gdy doszłam autobus podjechał. Wsiadłam pierwszymi drzwiami. Po dwóch przystankach wsiadła tez Kamila.
- Hej.- Powiedziała.
- Hej.
-Inga mam pytanie. Co z twoja muzyką jak wyjedziesz za granicę?- Zapytała.
- Będę nagrywać dalej. Znajdę jakieś dobre studio, a jak płyty dotrą do Polski to jeszcze nie wiem.
- Aha.- Odpowiedziała.
Wysiadłyśmy z autobusy i poszłyśmy w kierunku hali. Słońce powoli zachodziło. Weszłyśmy do sali, w której odbywały się sesje. Przywitałyśmy się z dziewczynami i poszłyśmy się przebrać. Założyłyśmy na siebie piękne suknie projektu Dawida Wolińskiego. Podeszłam do lustra w celu poprawienia włosów. Zaraz podeszła do mnie Magda < jedna z koleżanek>.
- I jak jedziesz do Londynu?- Zapytała miłym głosem.
- Tak, strasznie się cieszę.- Powiedziałam z uśmiechem na twarzy.- A ty?
- Też jadę.- Odpowiedziała.- Ale niestety Natalia nie jedzie.- Stwierdziła ze smutkiem. W końcu to jej najlepsza przyjaciółka.
- Przykro mi, ale następnym razem na pewno się dostanie.
- Mam nadzieję.
Dokończyłam poprawiać włosy i poszłam na plan zdjęciowy. Sesja minęła szybko. Fotograf Poinformował nas jak będzie wyglądał cały lot do UK i poszłyśmy do domu. Wysiadłyśmy do mało zatłoczonego autobusu.
- Strasznie się cieszę, że tam lecimy.- Powiedziałam.
- Ja też i to nie wiesz jak bardzo!
Po dalszej rozmowie wysiadłyśmy i każda z nas skierowała się w kierunku swojego domu. Spojrzałam na zegarek. Była 21.10.- To już ta godzina.- Powiedziała w myślach i poszłam do domu.
- Hej mamo!- Krzyknęłam.
- Cześć.- Odpowiedziała.- Mała jutro musisz się spakować.
- Wiem. Mamuś ja jeszcze idę na browarka do Bartka i tak dalej.
- Ale jednego tego browarka.
- Dobrze.- Odpowiedziałam z uśmiechem.
-Tylko nie bądź długo.
-Ok.
Wyszłam na dwór. Kierowałam się w kierunku boiska, bo tam zazwyczaj siedzimy.
-Siemanko.- Przywitałam się z wszystkimi.
-Łapcia.- Odpowiedzieli z uśmiechem.- Przyszłaś do nas. Myśleliśmy, że już dla ciebie nie istniejemy.
- To, że dostałam pracę w Wielkiej Brytani nie oznacza, że przestaliście dla mnie istnieć.- Powiedziałam ze smutkiem.
- Ale Londyn to wielki świat. Piosenkarze, modelki, tancerze i ogólnie gwiazdy. Teraz będziesz miała takich znajomych.
- Dobrze powiedziane B Ę D Ę M I A Ł A. Teraz mam was i myślę, że to się nigdy nie zmieni.
- Dobra, skończcie tą głupią rozmowę.- Przerwała Klaudia.
- Spoko.- Odpowiedział Bartek.
- To jak macie dla mnie tego browarka?- Zapytałam.
- No jasne, i to nie jednego.
-Mam mi pozwoliła tylko jednego wypić. Ha-ha-ha. Jak zawsze zresztą.
- Ha- ha- ha. Dobry bajer nie jest zły.- Powiedziała Klaudia i wyszczerzyła ząbki.- To teraz opowiadaj jak doszło do tego, że lecisz do Londynu.
- Jakieś 3 miesiące temu miałyśmy sesję. Zdjęcia trafiły do znanego fotografa, a on spośród 15 dziewczyn wybrał 5.
- Ahh... Cóż za cudowna historia.- Przerwał Alan.- Możemy pogadać o czymś innym?
- Ciekawe o czym?- Zapytała Martyna robiąc dziwną minę.
- No na przykład... Hmm o muzyce.- Odpowiedział.- Jutro Fokus ma koncert w Spodku. Możemy się tam wybrać.
- Co ty Fokusa na oczy nigdy nie widziałeś?! Przecież tam będzie tyle fanów i fanek, że się tam nie dostaniesz.- Odparłam.
- Widziałem. Ale można by z nim pogadać.
- Co racja to racja.- Odpowiedziałam.
- Ty, a masz jeszcze z nim kontakt? Przecież nagrywałaś z nim piosenkę.
- Ta i robiłam za chórek.- Odpowiedziałam i zaśmiałam się.
- Ale dał ci swój numer telefonu?- Zapytał z oczekiwaniem na pozytywną odpowiedź.
- Dał, ale już go nie mam.
- Szkoda.- Odpowiedział zawiedziony.- To jedziemy jutro do Katowic na ten koncert?
- Nie mogę. Muszę się pakować.- Powiedziałam.- A tak w ogóle która jest godzina?
- 22.20. - Odpowiedziała Klaudia.
Łoł. To co robimy?- Zapytałam.
- Siedzimy i pijemy piwo.- Usłyszałam głos Bartka.
- Ej pobawmy się z chowanego. Pamiętacie jak się bawiliśmy za dzieciaka?
- No jaszka. To chodźmy.- Odpowiedzieli prawie równo.
Po półgodzinnej zabawie pożegnałam się ze znajomymi i poszłam do domu. Gdy przyszłam mama stała w drzwiach i coś gadała, ale byłam za bardzo zmęczona żeby odpowiadać. Weszłam do łazienki. Wzięłam szybki prysznic i wbiegłam po schodach do mojego pokoju. Rozebrałam łózko i położyłam się. Rozpoczęło się rozmyślanie na temat całego lotu i tak dalej, aż w końcu zasnęłam.
Przepraszam was za błędy. Troszkę ten rozdział nudny, bo nie maiłam weny twórczej. Następny postaram się napisać na wtorek. Komentujcie, bo chciałabym wiedzieć czy ktoś czyta w ogóle tego bloga.
Bardzo fajny. Wcale nie jest nudny :) . Czekam na następny :* .
OdpowiedzUsuńSzkoda, że taki krótki chociaż i tak wspaniały! :D
OdpowiedzUsuńMegaśny! Wcale nie jest nudny :D
OdpowiedzUsuńAśka <3
Uhuhuhu nie mogę się doczekać aż laski się poznają z 1D!!!( Bo tak będzie prawda? xP) + rozdział ma troszkę mało dialogów i opisów miejsc, ale spoko czekam na nexta :D
OdpowiedzUsuńpostaram się poprawić.
Usuńdzięki za uwagę:d
Tak, poznaja się na pewno;*
UsuńKiedy next?? :3
OdpowiedzUsuńMyślę, że na wtorek napisze. Raczej na pewno będzie
Usuń